Szwajcaria: koniec multipleksu DAB+ w Ticino

Szwajcarski rynek radiowy, często wskazywany jako modelowy przykład udanej cyfryzacji, napotyka na poważne turbulencje. Operator SwissMediaCast (SMC) zdecydował się oddać koncesję na prowadzenie multipleksu DAB+ w kantonie Ticino. Powód jest prozaiczny, ale zarazem niepokojący: zbyt mała liczba stacji, by utrzymać ekonomiczną opłacalność sieci.

Za mało stacji, za duże koszty

Decyzja SMC wynika bezpośrednio z kurczącej się liczby nadawców obecnych w multipleksie. Jak tłumaczy CEO Bernhard Schmid, kolejne stacje albo rezygnowały z emisji w regionie, albo znikały z rynku po zakończeniu publicznych dopłat wspierających cyfryzację radia.

Problem pogłębia fakt, że dwa pozostałe multipleksy działające w Ticino są już praktycznie zapełnione. To oznacza, że siedem stacji pozostających dotąd w sieci SMC musi pilnie znaleźć nowe rozwiązanie dystrybucyjne – co w praktyce może oznaczać zarówno migrację, jak i ryzyko zniknięcia z eteru.

DAB+ pod presją decyzji o wyłączeniu UKF

Sytuację komplikuje szerszy kontekst zmian na rynku radiowym w Szwajcarii. Publiczny nadawca SRG SSR zdecydował się wcześniej na wyłączenie swojej sieci UKF. Decyzja ta wywołała sprzeciw części rynku oraz słuchaczy, a także wpłynęła na zachowania odbiorców. Po zniknięciu stacji publicznych z pasma UKF wielu słuchaczy zaczęło szukać alternatyw – często przełączając się na stacje zagraniczne. Co więcej, pod presją krytyki SRG SSR rozważa powrót do emisji analogowej, co podważa dotychczasowy kurs pełnej cyfryzacji.

Historia ambitnego projektu

SMC było pionierem cyfrowego radia w Szwajcarii. Już w 2009 roku operator uruchomił pierwszy multipleks DAB+ dla stacji komercyjnych w niemieckojęzycznej części kraju. W kolejnych latach rozwijał sieć dzięki koncesjom przyznawanym przez regulatora BAKOM.

Ekspansja objęła m.in. północną Szwajcarię, region Berno-Fryburg, Valais oraz wschodnią część kraju. Ticino było jednak projektem szczególnym – uruchomionym w 2020 roku głównie na potrzeby niemieckojęzycznych nadawców, którzy chcieli utrzymać ciągłość odbioru dla swoich słuchaczy w tej włoskojęzycznej części kraju. Ten eksperyment zakończył się niepowodzeniem

Mały rynek, duże wyzwania

Ticino to specyficzny region – liczy zaledwie 359 tys. mieszkańców, z czego aż 87,7 proc. posługuje się językiem włoskim. Niemiecki i francuski mają tu znaczenie marginalne. To sprawia, że rynek medialny jest ograniczony, a utrzymanie różnorodnej oferty radiowej – trudniejsze niż w innych częściach kraju.

Dodatkowo silna obecność lokalnych dialektów oraz konkurencja zagranicznych stacji (głównie z Włoch) jeszcze bardziej komplikują sytuację nadawców.

Co dalej z siedmioma stacjami?

Największym wyzwaniem pozostaje przyszłość siedmiu nadawców korzystających dotąd z multipleksu SMC. Wśród nich jest m.in. Radio Grischa, nadające także w języku włoskim i romansz z sąsiedniego kantonu Gryzonia. Na razie trwają poszukiwania rozwiązania.

Belgijski scenariusz jako punkt odniesienia

Eksperci wskazują, że podobne kryzysy zdarzały się już w Europie. W Belgii nadawcy w analogicznej sytuacji szybko znaleźli nowego operatora, który zbudował infrastrukturę i umożliwił płynne przełączenie emisji bez przerwy dla słuchaczy.

Czy Szwajcaria powtórzy ten scenariusz? To zależy od szybkości reakcji rynku i regulatora – oraz od tego, czy cyfrowe radio w małych regionach, takich jak Ticino, nadal będzie miało ekonomiczne uzasadnienie.

Więcej informacji

Rekomendowane artykuły

Accessibility Toolbar