„Czy to w samochodzie, nad jeziorem, czy w domu – nasze programy można odbierać niemal wszędzie” – przekonuje SWR. W tym haśle nie ma dziś marketingowej przesady. Niemieccy nadawcy publiczni wchodzą w 2026 r. z kolejnym etapem rozbudowy sieci DAB+, który ma nie tyle zwiększyć zasięg nominalny, ile doszczelnić cyfrową infrastrukturę radiową w miejscach wciąż problematycznych: na terenach górskich, w regionach turystycznych i w tunelach drogowych.
SWR: cyfrowe domykanie południowego zachodu
Cyfrowa emisja programów SWR w standardzie DAB+ trwa od końca 2011 r. Równolegle do UKF nadawane są SWR1, SWRKultur, SWR3 i SWR4, a cyfrowa oferta została rozszerzona o kanał informacyjny SWR Aktuell oraz młodzieżowy DASDING. Ostatni nowy nadajnik uruchomiono w Weinheim 17 lipca ubiegłego roku.
Na 2026 r. zapowiedziano jednak znacznie szerszą ofensywę inwestycyjną. W Badenii-Wirtembergii powstanie siedem nowych nadajników: Alpirsbach II, Bad Liebenzell, Mosbach-Bismarckturm, Mudau, Murrhardt-Auenwald, Schorndorf oraz Waldshut-Tiengen. W Nadrenii-Palatynacie sieć wzmocnią lokalizacje Dümpelfeld, Eifel oraz Moguncja-Kastell.
Skala obecnego pokrycia jest już imponująca. Mobilny odbiór programów SWR obejmuje niemal 97 proc. obszaru, co oznacza praktycznie pełną dostępność wzdłuż dróg regionu. Jednak w cyfrowym radiu – podobnie jak w telekomunikacji – diabeł tkwi w szczegółach topografii. Nawet pojedyncze „białe plamy” potrafią podważyć poczucie niezawodności systemu.
Tunele: od wymogu FM do cyfrowej przyszłości
Zgodnie z niemieckimi wytycznymi tunele drogowe o długości powyżej 400 metrów muszą być wyposażone w co najmniej jeden nadajnik FM emitujący komunikaty drogowe. To regulacyjny relikt epoki analogowej, który jednak wyznacza standard bezpieczeństwa.
Nadawcy patrzą dalej. Coraz więcej tuneli modernizuje się z myślą o odbiorze DAB+. W zasięgu SWR wyposażono już 12 tuneli, a nadawca współpracuje z władzami regionalnymi przy kolejnych projektach. W praktyce oznacza to, że cyfrowe radio przestaje być alternatywą – staje się elementem infrastruktury krytycznej.
Północ odpowiada: ofensywa NDR
Rozbudowa nie ogranicza się do południowego zachodu. NDR planuje wiosenne uruchomienia na wyspach Borkum i Fehmarn oraz w regionie Mirow-Canow w Meklemburgii-Pomorzu Przednim, przy granicy z Brandenburgią. Latem dojdą lokalizacje Sternberg-Brüel.
W Dolnej Saksonii nowe nadajniki powstaną w Melle-Buer i Sieber w górach Harz – tam, gdzie ukształtowanie terenu dotąd utrudniało stabilny odbiór. Na 2027 r. zapowiedziano kolejne, choć już mniejsze korekty sieci.
To strategia ewolucyjna, a nie rewolucyjna: zagęszczanie, poprawa redundancji, eliminacja cieni sygnałowych. W dojrzałej sieci DAB+ chodzi nie o spektakularne skoki procentowe, lecz o jakość doświadczenia użytkownika.
Deutschlandradio: ogólnokrajowy kręgosłup
Cyfrowy kręgosłup systemu stanowią trzy programy Deutschlandradio – DLF, DLF Kultur i DLF Nova – rozpowszechniane wspólnie z nadawcami komercyjnymi z 181 lokalizacji. Dzięki temu 77,7 mln mieszkańców, czyli ponad 91 proc. populacji Niemiec, ma dostęp do radia cyfrowego.
Zasięg mobilny przekracza 97 proc., a wzdłuż autostrad – 99 proc., co oznacza niemal pełne pokrycie. Planowany pierwotnie na koniec 2025 r. nadajnik w Prüm zostanie uruchomiony na początku 2026 r. Długofalowy plan zakłada rozbudowę sieci do 210 lokalizacji do 2028 r.
Można więc oczekiwać, że w 2026 r. dalsze inwestycje skupią się na usuwaniu lokalnych problemów odbiorczych w już silnie zagęszczonej wspólnej sieci publiczno-komercyjnej.
Niemcy vs. Polska: dwie skale, dwie strategie
Dla porównania – w Polsce przyjęto założenie, że około 100 lokalizacji nadawczych wystarczy do pokrycia całego kraju. Niemcy już dziś operują niemal dwukrotnie większą liczbą obiektów w samym ogólnokrajowym multipleksie. Różnica wynika nie tylko z większej powierzchni i liczby ludności, lecz także z innej filozofii: konsekwentnego zagęszczania sieci w celu zapewnienia wysokiej jakości odbioru mobilnego.
Cyfrowe radio jako standard infrastrukturalny
Rozbudowa DAB+ w Niemczech nie jest już projektem pilotażowym ani eksperymentem technologicznym. To proces infrastrukturalny, który – podobnie jak modernizacja sieci energetycznych czy telekomunikacyjnych – ma zapewnić odporność i stabilność przekazu.
Publiczni nadawcy ARD pokazują, że cyfryzacja radia nie polega wyłącznie na zwiększaniu liczby programów. Chodzi o coś więcej: o stworzenie systemu, który działa „niemal wszędzie” – i w którym słowo „niemal” z roku na rok traci na znaczeniu.



