Radio – medium od dekad towarzyszące Europejczykom w drodze – znalazło się w centrum nowej debaty politycznej w Brukseli. Szeroka, ponadpartyjna grupa europosłów wzywa Komisję Europejską do zagwarantowania, że wszystkie nowe samochody sprzedawane w Unii Europejskiej będą nadal wyposażane w odbiorniki radiowe. Apel dotyczy przygotowywanego Digital Networks Act (DNA), którego projekt ma zostać opublikowany 20 stycznia 2026 roku.
Wśród sygnatariuszy listu skierowanego do przewodniczącej Komisji Europejskiej Ursuli von der Leyen znalazł się m.in. Bogdan Andrzej Zdrojewski, europoseł Koalicji Obywatelskiej, reprezentujący frakcję Europejskiej Partii Ludowej (EPP). Jego poparcie dla inicjatywy podkreśla znaczenie sprawy również z perspektywy Polski – kraju, w którym radio wciąż odgrywa kluczową rolę informacyjną i społeczną.
Radio jako infrastruktura bezpieczeństwa
Autorzy listu zwracają uwagę, że radio pozostaje najbardziej zaufanym medium w Europie, oferując niezależne redakcyjnie informacje, treści kulturalne oraz – co szczególnie istotne – pełniąc funkcję systemu ostrzegania w sytuacjach kryzysowych. W przeciwieństwie do usług opartych wyłącznie na internecie, radio nadawane przez własne sieci działa nawet wtedy, gdy zawodzą sieci komórkowe, internet lub systemy energetyczne.
Europosłowie ostrzegają, że wraz z dynamicznym rozwojem samochodów połączonych z siecią („connected cars”) oraz rosnącą rolą systemów infotainment sterowanych przez globalne platformy technologiczne, obecność radia na desce rozdzielczej przestaje być oczywista. Coraz więcej – zwłaszcza elektrycznych – modeli trafia na rynek bez klasycznych odbiorników UKF (FM) lub DAB+.
Trzy kluczowe postulaty wobec Komisji Europejskiej
W liście do Ursuli von der Leyen europosłowie wzywają Komisję, aby Digital Networks Act:
- Nakładał obowiązek montowania odbiorników radiowych we wszystkich nowych pojazdach wprowadzanych na rynek UE.
- Gwarantował łatwą dostępność i widoczność usług radiowych w interfejsach samochodowych – radio ma pozostać darmowe i łatwe do znalezienia, np. za pomocą dedykowanego przycisku.
- Zapewniał równe warunki konkurencji między nadawcami radiowymi a globalnymi platformami streamingowymi, chroniąc pluralizm mediów i wybór konsumentów.
Zdaniem sygnatariuszy, bez jednoznacznych regulacji to producenci samochodów i globalne firmy technologiczne staną się „strażnikami dostępu” do treści audio, co może osłabić lokalne i niezależne media.
Poparcie AER i twarde dane: 91 proc. kierowców chce radia
Stanowisko europosłów jest zbieżne z postulatami Association of European Radios (AER), która od lat alarmuje o marginalizacji radia w nowych pojazdach. Dane przywoływane przez AER są jednoznaczne: 91 proc. nabywców samochodów uważa, że obecność radia FM lub DAB/DAB+ w aucie jest ważna, a 80 proc. deklaruje, że byłoby mniej skłonnych kupić samochód pozbawiony radia.
Radio pozostaje najczęściej słuchaną platformą audio w pojazdach, oferując bezpłatny dostęp, prostą obsługę i szeroki zasięg – szczególnie poza obszarami miejskimi, gdzie sieci komórkowe bywają zawodne. AER postuluje, aby wszystkie nowe pojazdy kategorii M i N były wyposażone w hybrydowe odbiorniki radiowe, obsługujące UKF (FM), DAB+ oraz IP, umożliwiające płynne przełączanie między nadawaniem a internetem.
„Radio to nie nostalgia, to infrastruktura obywatelska”
Debata wokół przyszłości radia w samochodach nabrała tempa po listopadowej (2025) debacie „Tune in to Trust: Radio’s Future in the Digital World” w Parlamencie Europejskim. Jej inicjatorka, europosłanka Sunčana Glavak (EPP), podkreślała, że radio nie jest reliktem przeszłości, lecz elementem infrastruktury demokratycznej i bezpieczeństwa.
W podobnym tonie wypowiadali się przedstawiciele Komisji Europejskiej oraz europosłowie różnych frakcji, wskazując na rolę radia w walce z dezinformacją, budowaniu spójności społecznej oraz zapewnianiu dostępu do informacji w sytuacjach nadzwyczajnych – od klęsk żywiołowych po blackouty energetyczne, jak te niedawno doświadczone w Hiszpanii, Portugalii czy Irlandii.
Polska perspektywa w europejskiej debacie
Poparcie inicjatywy przez Bogdana Andrzeja Zdrojewskiego wpisuje się w szersze zaangażowanie polskich europosłów w ochronę pluralizmu mediów i dostępu obywateli do wiarygodnych informacji. W kontekście transformacji cyfrowej i rozwoju elektromobilności, sprawa obecności radia w samochodach staje się nie tylko kwestią technologiczną, lecz także polityczną i społeczną.
Przygotowywany Digital Networks Act oraz rewizja Europejskiego Kodeksu Łączności Elektronicznej dają – jak podkreślają europosłowie i AER – „złotą szansę”, by zabezpieczyć przyszłość radia w mobilnym świecie. Decyzje, które zapadną w najbliższych miesiącach, przesądzą o tym, czy radio pozostanie powszechnie dostępnym medium w europejskich samochodach, czy stanie się jedynie jedną z opcji podporządkowanych algorytmom globalnych platform.
Inicjatywa Radio Ready
Uzupełnieniem tych działań jest inicjatywa Radio Ready, uruchomiona w czerwcu 2025 roku podczas WorldDAB Automotive Conference w Madrycie, która ma na celu zagwarantowanie trwałej, łatwej i intuicyjnej obecności radia w samochodach połączonych z siecią. Projekt powstał z inicjatywy Europejskiej Unii Nadawców (EBU), Association of European Radios (AER) oraz Bauer Media Group i od początku zyskał szerokie poparcie zarówno nadawców publicznych, jak i komercyjnych – w tym BBC, Radio France, RTL, NRJ, Sveriges Radio czy Global. Radio Ready opiera się na czterech kluczowych zasadach: radio ma pozostać proste w obsłudze (uruchamiane jednym przyciskiem), niemożliwe do przeoczenia w interfejsie auta, inteligentnie personalizowane oraz prezentowane jako wspólny ekosystem obejmujący nadawców lokalnych, krajowych i międzynarodowych. Inicjatywa rozwija założenia „Connected Car Playbook” EBU i stanowi platformę współpracy z producentami samochodów, którzy – jak podkreślają jej twórcy – wykazują rosnące zainteresowanie europejskim, skalowalnym modelem obecności radia w cyfrowych kokpitach. W praktyce Radio Ready wzmacnia argumentację europosłów: radio nie jest jedną z wielu aplikacji, lecz podstawowym elementem doświadczenia kierowcy, który powinien pozostać „na pierwszym planie” także w erze samochodów sterowanych przez oprogramowanie.



