Jeszcze do niedawna wydawało się to mało prawdopodobne. Austriacki nadawca publiczny ORF przez lata konsekwentnie dystansował się od standardu DAB+, określając go jako technologię przejściową i stawiając przede wszystkim na UKF oraz streaming. Tym większym zaskoczeniem był piątek 19 grudnia, gdy słuchacze w całej Austrii nagle odkryli na cyfrowym eterze program Hitradio Ö3. Bez zapowiedzi, bez konferencji prasowej – ORF po prostu pojawił się na DAB+. Do dalszego odwołania Ö3 jest rozpowszechniany ogólnokrajowo na platformie MUX II należącej do własnej spółki technicznej ORS.
W oficjalnym stanowisku ORF podkreśla, że chodzi o fazę testową. Sprawdzana jest m.in. realna jakość pokrycia sieci DAB+ na najważniejszych ciągach komunikacyjnych, w tunelach oraz podczas przełączania odbiorników z UKF na cyfrową emisję. Równolegle prowadzona jest analiza ekonomiczna, która ma odpowiedzieć na pytanie o opłacalność emisji cyfrowej. To istotny sygnał, bo do tej pory ORF uznawał DAB+ raczej za uzupełnienie niż fundament przyszłego nadawania.
Decyzja ta nabiera szczególnej wagi w kontekście pozycji ORF na rynku. Radio w Austrii pozostaje medium masowym o wyjątkowej sile oddziaływania: codziennie słucha go ponad 6,1 mln osób powyżej 10. roku życia, średnio przez 195 minut dziennie. W grupie 14–49 lat czas ten sięga nawet 199 minut. Aż 59 proc. wszystkich minut słuchania przypada na programy ORF. Zasięg dzienny publicznego nadawcy wynosi 55,8 proc., co oznacza ponad 4,5 mln słuchaczy – więcej niż wszystkie stacje komercyjne razem wzięte. Samo Ö3 dociera codziennie do 2,4 mln osób, pozostając najpopularniejszym programem radiowym w kraju.
Nie bez znaczenia jest także tło regulacyjne. Już we wrześniu 2025 roku regulator rynku KommAustria w swoim koncepcie cyfryzacji „Digitalisierungskonzept 2025” zapowiedział rezerwację multipleksu MUX IV specjalnie dla programów ORF. Dziś Ö3 korzysta jeszcze z MUX II, ale kierunek wydaje się jasno wyznaczony. Różnice infrastrukturalne są znaczące: emisja UKF Ö3 opiera się na około 260 obiektach nadawczych i zapewnia 98-procentowe pokrycie kraju, podczas gdy ogólnokrajowe multipleksy DAB+ docierają obecnie do około 75 proc. populacji zaledwie z 15 lokalizacji. Z punktu widzenia kosztów długoterminowych cyfryzacja może jednak oznaczać realne oszczędności.
Wejście ORF do DAB+ zostało entuzjastycznie przyjęte przez środowisko branżowe. Austriackie stowarzyszenie „Digitalradio Österreich“ mówi wprost o „historycznym momencie” dla rynku radiowego. – Dzięki zaangażowaniu nadawcy publicznego DAB+ staje się wreszcie wspólnym, przyszłościowym standardem – podkreśla Roman Gerner, przewodniczący organizacji. Jego zdaniem obecność ORF znacząco przyspieszy adopcję cyfrowego radia zarówno wśród słuchaczy, jak i producentów urządzeń.
To szczególnie istotne dla prywatnych nadawców, którzy przez ostatnią dekadę – często mimo oporu rynku – inwestowali w DAB+, rozbudowywali ofertę programową i przyczyniali się do wzrostu liczby odbiorników. Kluczową rolę odegrały tu także środki z funduszu cyfryzacyjnego RTR. – Z ORF na pokładzie zasięg, rozpoznawalność i wykorzystanie DAB+ wyraźnie wzrosną – mówi Matthias Gerwinat, dyrektor zarządzający stowarzyszenia, wskazując na długofalową „mapę drogową Radio 2035”.
Austriacki rynek cyfrowego radia rozwija się dynamicznie. W czerwcu 2024 roku oferta DAB+ wzrosła do 57 programów, dostępnych dla 84 proc. populacji. Z badań Ipsos przeprowadzonych na zlecenie RTR wynika, że 18 proc. Austriaków korzysta z DAB+ regularnie, a niemal milion osób słucha cyfrowego radia co najmniej kilka razy w miesiącu. Co istotne, luka między faktycznym a deklarowanym posiadaniem odbiorników DAB+ pozostaje duża – tylko w 2024 roku na austriackie drogi wyjechało ponad 250 tys. nowych samochodów wyposażonych obowiązkowo w radio cyfrowe.



