Dla polskiego odbiorcy debata tocząca się dziś w Holandii może brzmieć zaskakująco znajomo. W Polsce rynek nadawczy opiera się bowiem głównie na modelu bezpośredniego przydziału miejsc na multipleksach przez regulatora – Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji – zarówno w przypadku naziemnej telewizji cyfrowej DVB-T2, jak i radia DAB+. Istnieje jednak jeden istotny wyjątek: multipleks MUX-4, kontrolowany przez Polsat, gdzie to operator samodzielnie decyduje o obsadzie kanałów.
Ten dualizm – pomiędzy modelem regulowanym a operatorskim – stanowi dziś sedno dyskusji w Holandii. Tamtejsze władze zastanawiają się, czy utrzymać system, w którym jeden operator zarządza całym multipleksem DAB+, czy też przejść na model znany z Polski, gdzie to nadawcy otrzymują bezpośrednie koncesje. W praktyce oznacza to fundamentalne pytanie o to, kto powinien mieć realną kontrolę nad rynkiem: regulator, operator infrastruktury czy same stacje radiowe.
Dwa modele, jedna decyzja
Centralnym punktem konsultacji jest wybór pomiędzy dwoma modelami dystrybucji częstotliwości: modelem nadawczym (omroepmodel) oraz modelem operatorskim (operatormodel).
Model nadawczy zakłada bezpośrednie przyznawanie koncesji poszczególnym nadawcom radiowym. W takim systemie to stacje odpowiadają zarówno za treść programową, jak i za techniczne aspekty emisji. Jest to rozwiązanie dominujące obecnie w Holandii. Zapewnia ono większą stabilność i kontrolę – nadawcy nie są uzależnieni od pośredników, a regulator ma prostsze narzędzia nadzoru, w tym egzekwowania zasad takich jak rozdział rynku na segmenty krajowe, regionalne i lokalne.
Z kolei model operatorski opiera się na jednym podmiocie technicznym – operatorze multipleksu – który zarządza infrastrukturą i „wynajmuje” przepustowość poszczególnym nadawcom. Stacje radiowe koncentrują się wyłącznie na tworzeniu treści. Teoretycznie oznacza to niższe koszty wejścia na rynek, większą elastyczność i łatwiejszy dostęp dla nowych graczy.
Lekcja z przeszłości
Jak przypomina branżowy portal Broadcast Magazine, dotychczasowy eksperyment z modelem operatorskim w przypadku warstwy 3 – zarządzanej przez operatora Mobiele TV Nederland – przyniósł mieszane rezultaty.
Z jednej strony model ten umożliwił relatywnie elastyczne zarządzanie pojemnością multipleksu i obecność różnorodnych stacji, w tym formatów tymczasowych. Z drugiej jednak strony pojawiły się istotne problemy: powolne tempo rozbudowy zasięgu cyfrowego, trudności w egzekwowaniu regulacji wobec zmieniających się nadawców oraz brak przejrzystości w kwestiach licencyjnych. Szczególne kontrowersje wzbudziła obecność zagranicznych nadawców, takich jak BBC World Service, bez jasnej podstawy koncesyjnej.
Efektywność kontra kontrola
Dokument konsultacyjny jasno wskazuje, że wybór modelu będzie miał daleko idące konsekwencje. Model operatorski może sprzyjać efektywności wykorzystania widma i zwiększać konkurencję, umożliwiając szybkie wejście i wyjście z rynku. To rozwiązanie atrakcyjne zwłaszcza dla mniejszych lub nowych nadawców, którzy nie dysponują własną infrastrukturą.
Jednak ta elastyczność ma swoją cenę. Operator staje się swoistym „strażnikiem dostępu” (gatekeeperem), co rodzi pytania o przejrzystość zasad i potencjalne wykluczenie niektórych podmiotów. Dodatkowo regulacja rynku staje się bardziej złożona, ponieważ odpowiedzialność za treści i infrastrukturę jest rozdzielona.
Model nadawczy oferuje większą przejrzystość i stabilność, ale kosztem wyższych barier wejścia i potencjalnie mniej efektywnego wykorzystania częstotliwości. Może także ograniczać innowacyjność i różnorodność oferty programowej.
Kluczowe pytania dla rynku
Ministerstwo stawia w konsultacjach szereg fundamentalnych pytań do uczestników rynku:
- który model lepiej odpowiada obecnym potrzebom sektora radiowego,
- czy należy utrzymać spójność polityki i stosować model nadawczy, jak w innych warstwach DAB+,
- czy dopuszczalne jest wprowadzenie modelu hybrydowego,
- oraz czy – w przypadku wyboru modelu operatorskiego – należy wykluczyć określone podmioty z roli operatora.
Decyzja o znaczeniu systemowym
Choć formalnie chodzi o jedną warstwę częstotliwości, decyzja EZK będzie miała znaczenie systemowe. Może ona zdefiniować kierunek rozwoju cyfrowego radia w Holandii – czy będzie to rynek bardziej zliberalizowany i elastyczny, czy raczej uporządkowany i silniej regulowany.
Konsultacje potrwają do 24 kwietnia 2026 roku.
Źródło: opracowanie własne na podstawie dokumentu konsultacyjnego Ministerstwa Gospodarki i Klimatu (EZK) oraz publikacji Broadcast Magazine.



