Francja odkręca gałkę UKF. Chrześcijańska sieć RCF przechodzi na DAB+

W czasie gdy wiele krajów Europy wciąż odkłada decyzję o całkowitym wyłączeniu radia analogowego, we Francji zachodzą zmiany, które mogą stać się sygnałem dla całego rynku. Katolicka sieć radiowa RCF – jedna z największych tego typu inicjatyw w Europie – zaczyna stopniowo żegnać się z emisją w paśmie UKF. Nie z powodów technologicznego entuzjazmu, lecz z chłodnej kalkulacji ekonomicznej.

31 maja 2026 roku regionalny ośrodek „RCF Besançon-Montbéliard-Belfort” wyłączy swój nadajnik na częstotliwości 88,4 MHz w Departamencie Belfort. Decyzja zbiega się z wygaśnięciem umowy z operatorem TowerCast, ale jej rzeczywiste podłoże jest znacznie głębsze. Zarząd stacji już rok wcześniej zatwierdził strategię odchodzenia od emisji analogowej, szacując, że pozwoli to zaoszczędzić około 10 tysięcy euro rocznie. W czasach rosnących kosztów energii i niepewności gospodarczej nawet dla stabilnych instytucji medialnych jest to argument trudny do zignorowania.

RCF to jednak nie lokalna rozgłośnia, lecz rozbudowana sieć 64 stacji działających we Francji i Belgii. Jej program dociera obecnie poprzez 270 nadajników UKF i 95 nadajników DAB+, a każdego dnia przyciąga około 600 tysięcy słuchaczy – jak wynika z badań CSA Institute z 2023 roku. Za anteną stoi 300 etatowych pracowników i aż 3 tysiące wolontariuszy, co pokazuje skalę społecznego zaangażowania w projekt. Model programowy łączy lokalność z centralizacją: przez cztery godziny dziennie stacje przygotowują własne audycje, reszta ramówki powstaje na poziomie ogólnokrajowym. Tematyka obejmuje bieżące wydarzenia, kulturę, życie codzienne, duchowość oraz ekologię.

To właśnie rozwój technologii DAB+ pozwolił sieci znacząco zwiększyć zasięg – dziś obejmuje on około 20 milionów potencjalnych odbiorców. W tym kontekście utrzymywanie kosztownej infrastruktury analogowej zaczyna tracić sens, szczególnie w mniej rentownych lokalizacjach. Taką jest właśnie Belfort – niewielki departament przy granicy ze Szwajcarią, gdzie RCF nadaje od 2008 roku. Nadajnik umieszczony na 20-piętrowym budynku w dzielnicy Les Glacis generuje wyższe koszty niż inne obiekty sieci.

Region dysponuje obecnie siedmioma częstotliwościami UKF i pięcioma nadajnikami DAB+, co pokazuje skalę przejściowego modelu dystrybucji. Jednak przyszłość kolejnych obiektów stoi pod znakiem zapytania – decyzje dotyczące m.in. nadajnika w Montbéliard mają zapaść do 2027 roku, kiedy planowane są dalsze wyłączenia.

Francja jako państwo nie wyznaczyła jeszcze oficjalnej daty odejścia od UKF, ale presja ekonomiczna zaczyna działać także na największych graczy. Publiczny nadawca Radio France zapowiedział redukcję części swoich nadajników analogowych, licząc na oszczędności rzędu 3,9 miliona euro rocznie. To sygnał, że transformacja nie jest już tylko domeną mniejszych podmiotów.

RCF przygotowuje obecnie kampanię informacyjną, która ma pomóc słuchaczom przejść na odbiór cyfrowy. To kluczowy element strategii – szczególnie w regionie, gdzie według danych z 2025 roku stacja dociera do 87,7 tysiąca odbiorców. Ich utrata byłaby znacznie bardziej kosztowna niż utrzymanie nawet najdroższego nadajnika.

Historia RCF sięga 1982 roku, kiedy to z inicjatywy arcybiskupa Lyonu, Monseigneur Decourtray, oraz ojca Emmanuela Payena powstała sieć mająca łączyć przekaz religijny z tematami społecznymi. Dziś, ponad cztery dekady później, stoi ona przed wyzwaniem redefinicji swojego modelu dystrybucji.

Francuski przypadek pokazuje, że cyfryzacja radia nie dokonuje się wyłącznie poprzez odgórne decyzje regulatorów. Coraz częściej to rachunek ekonomiczny – energia, koszty emisji, efektywność zasięgu – wymusza zmiany szybciej niż polityka. A to może oznaczać, że koniec ery UKF w Europie nadejdzie nie tyle z hukiem, co po cichu – wyłącznikiem w studiu lokalnej rozgłośni.

Więcej informacji

Rekomendowane artykuły

Accessibility Toolbar